22 paź 2019

Spacer w koronach drzew, czyli wieża widokowa w Krynicy Zdrój


         Chciałabym pokazać więcej zdjęć z tej wycieczki, ale chyba po raz pierwszy mam ich tak mało :D
W tym krótkim poście dałam po kilka zdjęć z 3 naszych aparatów :) Wycieczka była tak wesoła, że praktycznie nie mam widoczków, a zdjęcia nas z kolei są tragiczne (przez wiatr) :D Tj są śmieszne i mamy je, ale nie będę ich tu wrzucać :D

Sam wyjazd do Krynicy mogę z całego serca wszystkim polecić, jako naprawdę wart tej drogi i pieniędzy. Widoczki są super, a wieża robi duże wrażenie. Uwaga - na górze bardzo wieje ! :D

Ja jednak po raz kolejny stwierdzam, że ciekawa lub piękna okolica to tylko jeden z warunków udanego wyjazdu. Drugim, koniecznym, jest fajne, roześmiane towarzystwo z którym spędza się czas :)
Mieliśmy dużo wesołych wpadek. Rano auto nam nie odpaliło :/ Z Anią umawialiśmy się prawie miesiąc a wreszcie widzieliśmy się tylko przez chwilę, w totalnej rozbieżności czasowej :D Zasiedzieliśmy się w karczmie na Jaworzynie zupełnie zapominając o tym, że ostatnia kolejka zaraz odjeżdża - dobrze że Jola jest myśląca i przypomniała o tym :D A więc w biegu zaliczaliśmy Jaworzynę :D A już hitem była rozmowa z drugą grupą przez telefon, gdy ta stała po przeciwnej stronie ulicy :D Jak mogliśmy nie widzieć się wzajemnie :D Umawianie się na 3 auta to gwarantowane potknięcia, ale też i masa śmiechu :) Ja już dawno nie byłam na tak fajnej i wesołej wycieczce, żeby wszyscy mieli tak dobry humor, tyle żartowali i śmiali się :)))
Bardzo Wam dziękuję wszystkim za ten wspólny wyjazd :)



















 

Jaworzyna:








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz