13 paź 2019

Dolina Karpia koło Zatora

Chciałam się z Wami podzielić pięknem dzisiejszej jesiennej Doliny Karpia koło Zatora :)

Jest to niesłychanie atrakcyjny obszar, zarówno przyrodniczo jak i turystycznie. Obejmuje wielki teren przepięknych drzew, ptaków, stawów i przecinających je grobli :)
W tak słoneczny dzień jak dzisiaj, wycieczka nad stawy okazała się idealnym wręcz pomysłem i powiem Wam, że na prawdę nie trzeba nigdzie daleko jechać żeby fajnie spędzić czas w pięknych okolicznościach przyrody. Oczywiście jeśli ktoś lubi przyrodę oraz aktywnie spędzać czas :D 
Bardzo polecam każdemu to miejsce ! Słychać było tylko ptaki. Coś niesamowitego :) 












 Spajki w ogóle nie zachowywał się jak rasowy york i beztrosko brodził w błocie :D







Pięknie, prawda ? I tak blisko !
:)

15 wrz 2019

Oaza ciszy i relaksu - Geosfera w Jaworznie


Dziś miałam bardzo relaksujący dzień. Spędziłam go głównie w Geosferze w Jaworznie, gdzie wyciszyłam się i naładowałam baterie :) Słonko pięknie świeciło, ciepły wiaterek rozwiewał włosy, a kolorowe rybki w stawie przypływały do okruszków :D
Pierwszy raz zobaczyłam i posiedziałam przy jaworznickiej tężni i z całym sercem polecam ją każdemu, kto ma jak ja problemy oddechowe. Najlepiej wziąć ze sobą książkę i posiedzieć przy niej tak z godzinkę. Dobrze zrobił mi ten czas, bo przestudiowałam dzięki temu przewodnik po Balatonie i już wiem, gdzie jechać i co zobaczyć w przyszłe wakacje :)
Teren Geosfery jest dosyć duży, można pospacerować, poczytać tablice edukacyjne, posiedzieć nad stawem, zobaczyć dinozaury :) są place zabaw, wc, lody, a wejście i parking są bezpłatne. Tak blisko i tak przyjemnie. Widać już też powoli nadchodzącą jesień. Zresztą - zobaczcie sami !











A po relaksie - rowery :D





Bardzo fajny, spokojny dzień. Chyba tego potrzebuję, skoro mnie to cieszy :)

1 wrz 2019

Wczasy nad Balatonem - bajka :D

Węgry, południowy Balaton


Co mogę powiedzieć o tegorocznym urlopie ? Że było BOSKO ! :D
Za rok powtórka !
Zobaczyłam południowy brzeg Balatonu. W przyszłym roku północ :)

W wielkim skrócie: blisko, bliżej niż nad nasze morze. Woda - cieplutka :) Płytka. Zielone, przycięte, szerokie trawniki zamiast piasku na plażach. Za to w wodzie - drobny, miękki piaseczek :D Ponad 30 stopni każdego dnia. Baseny, rowerki, gastronomia, alkohol, ubikacje przy plażach. Statki turystyczne w portach. Po prostu wszystko, co potrzebne do wypoczynku nad wodą jest pod ręką.
Kupiłam przewodnik i pozaznaczałam tysiąc miejsc do zwiedzenia, po czym tak dobrze było mi na plaży, że wreszcie tam spędziłam większość urlopu :)) Wcale nie chciało się stamtąd nigdzie ruszać :)
Teraz będę liczyć dni, żeby pojechać tam znowu !

A tak wyglądał mój cudowny, tegoroczny urlop:

Sam domek - idealny. Pokój z widokiem na Balaton, łazienką, aneksem kuchennym i śniadaniami w cenie, ale co najlepsze - 2 kroki od plaży :D
(www.sziszipanzio.hu)



Samo dojście na bezpłatną plażę (na ogół są płatne) też było ciekawe samo w sobie. Taki zielony tunel :D


Radość "pierwszego dnia" i pierwszego zanurzenia w cieplutkiej wodzie:
:D








A tu główna atrakcja w Balatonboglar - punkt widokowy Gombkilato (w kształcie atomu), z różnymi dodatkowymi atrakcjami na jego terenie. Wejściówka była w cenie domku :)






  



Virag Strand, bezpłatna plaża przy domku:

    




Siofok - polecam niesłychanie ! Coś, jak nasz Sopot. Masa atrakcji :D 
Tu - wieża ciśnień w rynku, z obrotową kawiarnią na ostatnim piętrze. Super sprawa !




Widok z kawiarni w wieży: 







Spacer do molo w Siofok, tuż obok płatnej plaży:


  

  




A tu już z powrotem plaża przy domku. Dużą atrakcją były "balatońskie sępy", czyli łabędzie. Zupełnie nie boją się ludzi i cały czas pływają przy brzegu patrząc uważnie, czy czasem ktoś coś nie je :D Zjadły wszystkie moje ryżowe kółka ! :D




   





były też kaczuszki :) 


Kąpać można się aż do zachodu słońca, woda jest cały czas cieplutka :)))




A tu już główna plaża w Balatonboglar, Platan Strand. Również bezpłatna :)
Z restauracją w formie statku


oraz molem przy porcie:


  







  
   
  









A tu zachód słońca przy plaży obok domku. Było tak blisko, że można było chodzić na zachody codziennie :D






Ostatni punkt programu, wycieczka promem na półwysep Tihany:

  


Półwysep Tihany - widoki nieziemskie. Koniecznie chcę tam wrócić !
:))) 





    
   

Niezapomniane chwile :)
Ten miętowy kolor wody ... Słońce. Życzliwi, spokojni i uśmiechnięci ludzie :)
Dobrze, że mam przewodnik - mogę planować już sobie przyszłe wakacje :D

Bardzo polecam wszystkim wczasy nad "węgierskim morzem" ! 
Było po prostu super :))))