20 wrz 2022

Planetarium Śląskie w Chorzowie


W ten weekend byliśmy na super wycieczce w niedawno otwartym, przebudowanym Planetarium Śląskim w Chorzowie. 

To był dzień pełen atrakcji a najlepsze, że w ogóle nie trzeba było wychodzić z budynku, tak że jest to świetne miejsce na jesienną słotę, czy deszcz.

Bilety najlepiej kupić przez internet na stronie Planetarium, zostawiając sobie kilkunastominutowe przerwy pomiędzy atrakcjami. Bilety na symulatory lotu trzeba rezerwować dużo wcześniej, ze względu na duże zainteresowanie nimi  (ja zamawiałam miesiąc wcześniej). Resztę atrakcji można potem dostosować sobie czasowo do symulatorów. Obok Planetarium jest płatny parking, a wewnątrz bezpłatne szatnie i toalety.

Plan naszej wycieczki:

- symulatory lotu w kosmos

- interaktywna wystawa geofizyka

- kawa i ciastko (na terenie Planetarium jest kawiarnia)

- wieża widokowa

- seans "Saturn i jeszcze dalej"

- obiad w restauracji w Chorzowie.

No, zarąbisty dzień, co tu dużo mówić :D

Najlepsze były wg mnie symulatory, dowiedziałam się na miejscu, że są to prototypy, jedyne takie na świecie. Lot jest krótki, ale zajefajny :D Naprawdę ma się wrażenie podróży w kosmos i to jeszcze z przygodami :D Z moich rad: ubrać spodnie (pasy) i nie jeść za dużo przed (kapsuła obraca się). Bardzo, bardzo mocno dokręcić gogle i puścić luźno ręce i nogi, nie bać się :D Żeby dobrze się bawić i poczuć tą nieważkość ;) Panowie zamykający nas w kapsułach wszystko dobrze wytłumaczą, nie trzeba się stresować, tym bardziej że obserwują nas na bieżąco na monitorze dzięki kamerkom umieszczonym wewnątrz kapsuł.

Super była także wystawa geofizyka, bardzo ciekawie poprowadzona przez Pana Piotra. Można dużo doświadczyć na własnym ciele:  trzęsienie ziemi, różne strefy klimatyczne, czy też zobaczyć na własne oczy jak powstaje trąba powietrzna i pioruny. 

Wieża widokowa wszystkich zaskoczyła, ale nie powiem czym, żeby nie zepsuć niespodzianki :D Niech nikt się nie spodziewa zwykłej wieży widokowej :D Ponadto Pan przewodnik miał super poczucie humoru, pośmialiśmy się :D

Seans z kolei wszystkich zrelaksował, czułam jak ciśnienie krwi mi spadło :D Nie ma chyba nic bardziej odprężającego, jak kopuła pełna gwiazd, rozkładane fotele i spokojny głos lektora. Zobaczyliśmy z bliska lodowe asteroidy i księżyce w pierścieniach Saturna, bardzo ciekawe to wszystko było przedstawione. Człowiek uświadamia sobie, jaki jest malutki i mało istotny w wielkim wszechświecie.

A teraz standardowo kilka zdjęć z tego przemiłego dnia, który był prezentem dla naszej najukochańszej córki Alicji z okazji jej urodzin, a tak naprawdę to wszyscy super się bawiliśmy :D

Symulatory:





Wystawa geofizyka:






Wieża widokowa:



Tu przed seansem, w sali Planetarium (podczas seansu nie wolno używać telefonów). Wybraliśmy ostatni rząd w sektorze B, widoczność była bardzo dobra z tego miejsca:


I po seansie, w pięknie urządzonym holu wokół sali:




Bardzo udany dzień! 
:)))

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz